Nadzieja, wiara i miłość
Nadzieja jest najtrudniejszą ze wszystkich emocji. Jest bezczelna, nachalna i toksyczna. Czasem jednak bywa zbawienna. Nie można jej jednoznacznie określić, jako pozytywnej bądź negatywnej. Jest chimeryczna. Zbuntowana. Chodzi swoimi ścieżkami.
Wychodzi naprzeciw logice i zagłusza intuicję. Zaślepia, ale i rozpala jedyną pochodnię w zupełnej ciemności. Działa, jak środek przeciwbólowy, ale i nierzadko, jak trucizna, która stopniowo spala od wewnątrz. Nie da jej się tak po prostu porzucić, przepracować, odpuścić. Ona nie jest taka, jak inne emocje. Czy w ogóle można ją jakkolwiek zakwalifikować?
Potrafi być narzędziem zbrodni w rękach manipulatora. Potrafi być też lekiem na całe zło w naszych, własnych rękach. Jest zachłanna. Kradnie czas, energię i zawłaszcza sobie wiarę w coś, co na nią nie zasługuje. Bądź kogoś.
Mami pięknymi wizjami. I to nawet jest dobre, i to nawet jeśli kierowane złem, ponieważ choć przez chwilę można poczuć ulgę. Lecz, czy aby na pewno? Czymże jest taka ulga? Ochłapem, kromką suchego chleba rzuconą łaskawie przez kraty do celi. Nie, nie jest nawet chwilowym wypuszczeniem z celi na świeże powietrze.
Mimo jednak wszystko, ilu ludzi zeszłoby już z tego świata, gdyby nie mieli nadziei na uzdrowienie? Tak, ta toksyczna bestia potrafi uratować życie. Potrafi je też odebrać. Czy ona jest bogiem?
Moje pierwsze, „poważne” opowiadanie, jeszcze z czasów gimnazjum miało tytuł „Złudna nadzieja”. Dziś ten tytuł jest dla mnie masłem maślanym. Życie pokazuje mi, że nadzieja z definicji jest złudna. To jej drugie imię – złudzenie. Czasem złudzenie się urzeczywistnia, a czasem nie. Bo pewne rzeczy się nie zmieniają. A inne tak.
A ta ostatnia nadzieja? I wiosenny bez? Ostatnia umiera nadzieja. Zabije i umiera. Zabije i potem już może umierać.
Całe szczęście jest jeszcze miłość, która leczy. Pachnie, jak wiosenny bez. Niczego nie oczekuje, nie szuka poklasku. Jest cierpliwa i łaskawa. Wszystko wybacza i nie unosi się gniewem. I zawsze zwycięża.
Chodzi swoimi ścieżkami. Jest chimeryczna i zbuntowana.