Astroprojekcja dziewiąta
Na codzień obcy. Mijają się w milczeniu. Niby są często obok siebie, lecz w ciszy. Patrzą na siebie i nie widzą szans. Chociaż w głębi duszy siebie pragną. Ona myśli, że jest niewystarczająco dobra. On myśli o sobie dokładnie to samo.
Ambitni. Perfekcjoniści. Pracowici. Odpowiedzialni. Racjonalni. Mają wiele do zarzucenia innym, oceniają, ale jeszcze więcej zarzucają sobie. Nadzwyczaj dobrze ze sobą współpracują. I tak spokojnie czują się w swoim towarzystwie. Szczególnie przez tę ciszę.
Gdy jedno myśli, że drugie na pewno kogoś ma, to wówczas dzieje się coś, co temu zaprzecza. Gdy jedno myśli, że musi odpuścić nadzieję, to to drugie ją daje. Niby osobno, a jednak razem.
A gdy ta nadzieja znów zostanie ugaszona, to dzieje się sen. Zawsze z tym samym przekazem choć z innym obrazem.
Siedzą obok w tym swoim znanym milczeniu. Tym razem nie tam, gdzie zawsze. Tym razem w domu. Siedzą obok, jak stare i dobre małżeństwo we fotelach w salonie. On coś zaczyna opowiadać. Coś miłego. Ona słucha, twarz ma pogodną. Lecz zmęczenie bierze górę i zasypia. On tylko uśmiecha się czule. Nie ma jej tego za złe. Wstaje ze swojego fotela, podchodzi do niej, przykrywa ją kocem i gładzi po policzku rozczulając się jeszcze bardziej. Ona to wszystko widzi. Tak jakby z góry, mimo że śpi. Widzi i myśli całą sobą, że przecież wiedziała to doskonale już od dawna.
Sen się kończy.
Ona wstaje i po prostu już wie, że nie jest sama. Jeszcze wczoraj była, a dziś budzi się z taką pewnością, że ma kogoś. I że to ten, choć on w rzeczywistości nie daje niczego po sobie poznać. I zmyla jej intuicję. Ale teraz ona już wie. Czuje więź między nimi, podświadomą, o której sami jeszcze nie wiedzą.
Czy to możliwe, że ich dusze spotkały się we śnie i powiedziały sobie to wszystko, czego oni boją się na jawie? Powiedziały nawet bez słów, bo są od dawna ze sobą zespolone.
Czy to możliwe, by po jednym śnie czuć się jak po niezwykle udanej randce?
Czy można czuć na jawie to, co przeżyło się we śnie? Czy można po jednym śnie dostać odpowiedź na tyle pytań i wątpliwości?
Czy to był tylko sen?