Ostatni krąg piekielny
Jestem potworem…
…cholernym, zranionym skorpionem, który zaatakował niewinnego, kochającego człowieka, który się zbliżył. Tylko i wyłącznie z bólu – nie z chęci wyrządzenia krzywdy.
A teraz boli mnie jeszcze dodatkowo ta krzywda, którą wyrządziłam.
Jestem puchem marnym…
Poniosło mnie ego…
Zablokował strach…
Brzydzę się samej siebie…
Zasłużyłam na miejsce w ostatnim kręgu piekielnym…
Co ja, do kurwy, robię ze swoim życiem…?! Przegrywam je… po prostu je przegrywam…
Will you ever forgive me…?