Na pełnym morzu

List do złodziejki

Minęło pięć lat. Byłam wybitnie cierpliwa. Dałam ci szansę, byś mogła naprawić swój błąd. Ale ty tego nie zrobiłaś. Jakim jesteś człowiekiem?

Wpuściłam cię do swojego nowego, pięknego domu. Do mojego królestwa, które wybudowałam na swoim cierpieniu i ciężkiej pracy. Myślisz, że tak chciałam? Że chciałam kupować mieszkanie w pojedynkę, bo moje małżeństwo umarło i musiałam zaczynać od nowa? Otóż – nie, kochana. Czego mi pozazdrościłaś tak bardzo? Jakim jesteś człowiekiem?

Pościeliłam w swojej sypialni łoże, jak dla królowej. Usadziłam przy suto zastawionym stole. A ty co zrobiłaś? Co zrobiłaś? Jakim jesteś człowiekiem?

Miałaś zawsze więcej ode mnie, no więc czego mi zazdrościłaś? Ja się tobą inspirowałam, a ty mnie okradłaś. Jakim jesteś człowiekiem?

A wiesz, że zabrałaś ze sobą część mojej energii? Że mam teraz do ciebie dostęp? Jak tam twoje małżeństwo? Jeszcze się trzyma, czy może już podzieliłaś mój los? Przypadek?

Nie ma znaczenia, czy ten pierścionek jeszcze u ciebie jest czy może sprzedałaś go w lombardzie, albo po prostu wyrzuciłaś, bo chodziło ci tylko o to, aby zrobić mi na złość. To nie ma znaczenia. Dopóki on nie wróci do mnie, to ty nie będziesz szczęśliwa.

Ja nie złorzeczę. To czysta fizyka.

Taką ciekawostkę ci teraz opowiem. To pierścionek mojej babci – zajebistej Skorpionicy. Ona dała mi go, gdy jeszcze byłam dzieckiem. Moja matka też jest zajebistą Skorpionicą i ja w ascendencie jestem zajebistą Skorpionicą, na dodatek z dwudziestego siódmego. Kamień w pierścionku to kamień Skorpionów. Zatem ukradłaś coś więcej niż tylko błyskotkę. To co, jak tam życie?

Dla mnie nie istniejesz.

Jakim jesteś człowiekiem?

PS. A właśnie, a jak tam kabel do iPhone’a? Przydał się do nowego modelu, którego zamierzałaś kupić?

Verified by MonsterInsights