W porcie

Nic

Dziś będzie o niczym. Czuję, że kompletnie niczego nie czuję. Nie mam weny ani entuzjazmu. Coś mi tylko mówi, że wypadałoby spróbować stworzyć kolejne dyrdymały, bo już minęły cztery dni od poprzednich. Zupełnie nie zwracając uwagi na momenty, gdy przerwy bywały i dwutygodniowe. Znów czuję się potwornie staro i tak jakoś wycięta z emocji. Jeśli coś mnie zdenerwuje, to za chwile włącza mi się hamulec „ej, to nie ma sensu”. Jeśli coś mnie zachwyci, to też się włącza taki sam hamulec. Jakby nastąpił jakiś duchowy koniec czegoś. Chcesz kliknąć, ale to już game over – ekran jest zablokowany. Możesz jedynie zacząć od nowa. Tylko co?

Za długo już siedzę i myślę, jak dalej poprowadzić ten wpis. Nie napiszę zatem nic.

Verified by MonsterInsights