Na pełnym morzu

Życzenie

Widzę ostatnio ciekawe i piękne rzeczy. Takie, które kiedyś by mnie przeraziły i takie, które od zawsze mnie zachwycały. Widzę widzialne i niewidzialne. Czuję coraz więcej. Choć zamarzam, to czuję. Dostrzegam niezwykłe przeskoki moich, niektórych cech związane z bliźniętami w wenus oraz trójką w liczbie życia. Sama się łapię na swoich dwóch, dość skrajnych obliczach, które wyrywają sobie mikrofon. I to ciągle niezrozumiałe trzydzieści siedem.

Stałam się zdecydowanie już bardziej obserwatorem niż graczem. Wolę patrzeć i widzieć, słuchać i słyszeć. Hałas mnie rani. Wygania do kryjówki. Trochę to śmieszne, bo ta kryjówka, która może miała być udręką, jest tak naprawdę oazą. Chyba mam talent do urządzania sobie Eldorado, gdziekolwiek się nie znajdę. Pod warunkiem, że jest tam cicho.

Kompletnie nie rusza mnie komercyjne oblicze świąt. Nie mam ochoty nic kupować, a do tej pory kupiłam jedynie prezenty i choinkę, której miało nie być. Zapewne znów się jej pozbędę przed sylwestrem. Prezenty uwielbiam dawać. I czynić je sobie samej. Nie oczekuję niczego więcej.

Dużo rzeczy lubię robić sama. Może i za dużo. Ale tak jest dobrze.

Dlaczego Cię ostatnio widuję w swojej głowie, skoro tyś mi nic nie winien? Uspakajam się, gdy Cię widzę. Wystarcza mi to widzenie. To dziwne, ale wystarcza.

Chyba jestem zmęczona. Pracą, tymi wszystkimi doświadczeniami, które powinny być proste.

Czekam na światło. Ta ciemność już męczy.

Zaczęłam tęsknić za górami. Zaintrygowana ich urokiem w zimie. Jak tam teraz jest? Tyle chciałabym zobaczyć. Nigdy tego w tym życiu nie czułam. To kolejny przełom.

Za morzem też tęsknię. Zawsze będę tęsknić za moim morzem.

Co chciałabym dostać na gwiazdkę? Miesiąc wolnego w małym drewnianym domku w górach lub nad morzem. Bądź w górach i nad morzem. Być może w Norwegii. Pisałabym. I pisałabym. I pisałabym. Tylko ja, natura, muzyka i moje wizje.

Albo dwa miesiące.

Albo trzy.

Trzydzieści siedem.

Verified by MonsterInsights