Sztorm

Spowiedź

Niech będzie pochwalony Wszechświat i jego Mieszkańcy. Ostatni raz retrospekcję sobie uczyniłam chyba wczoraj. Zadaną pokutę odprawiam każdego dnia dźwigając jego ciężary i wykopując sobie kłody spod nóg. Obraziłam Istoty Męskie następującymi grzechami.

Złą kobietą byłam. I jestem nią za każdym razem, gdy moje dzikie emocje przejmują nade mną kontrolę. Gdy mrok mojego ascendentalnego skorpiona tworzy wokół mnie toksyczną skorupę. Gdy chcę wszystko i wszystkich transformować na siłę, i gdy widzę każdy paproch w oczach bliźniego traktując go jako łakomy kąsek, który maniakalnie pragnę wydłubać. Gdy upartość, zaciętość oraz mściwość mojego słonecznego byka nie pozwala mi opuścić gardy.

Byłam Królową Śniegu. Dumną, wyniosłą, oziębłą. Traktowałam Was z góry bezczelnie uważając się za równą lub lepszą. Śmiałam wkroczyć na Waszą działkę i pojąć Wasze umiejętności, aby potem lepiej nimi władać.

Byłam Królową Kier. Dumną czarownicą, która weszła cała na biało i skradła całe przedstawienie.

Chciałam Was wznosić, unosić, Wami kierować. Chciałam uczyć Was obycia i porządku. Chciałam wytępić z Was lęk oraz traumy. Chciałam wypychać Was za burtę po środku lodowatego Morza Norweskiego, byście przełamali się i nauczyli być Wikingami, zgodnie z Waszym przeznaczeniem, które Wszechświat naznaczył błękitnym atramentem w Waszych tęczówkach.

Byłam Wariatką. Wyrywającą Was zza biurka w środku dnia pracy. Wariatką oddającą wszystko, co mam najcenniejsze wierząc w niemożliwe i to, co niewidzialne. Wariatką krzyczącą, płaczącą, przeklinającą, śledzącą. Piszącą eseje w esemesach oraz whatsappach. Wariatką wysyłającą emotikony w środku nocy. Wariatką wytykającą Wasze tindery. Wariatką nie wierzącą w Wasze słowa i czyny. Wariatką wnikającą w Waszą duszę i czytającą Was z niej bezpośrednio. Wariatką dającą z siebie wszystko nie dostając nic w zamian. Nic bądź jedynie okruchy.

Było tego tyle i jeszcze tyle samo więcej. Za wszystko słono żałuję. Przepraszam i proszę o wybaczenie.

Jestem tylko puchem marnym, ale to nie jest usprawiedliwienie.

Jestem gorszym sortem, Huldrą, wiedźmą i czarownicą. Ale to nie jest usprawiedliwienie.

Nie zasługuję na łaskę, więc o nią nie proszę.

Jestem tylko małą, nieśmiałą dziewczynką z kompleksami, schowaną pod grubą skorupą wizerunku, z którym chcę się identyfikować. Emocjonalnie zaniedbaną, z bliznami na duszy, sercu, rękach oraz brzuchu.

Ale to nie jest usprawiedliwienie.

Przepraszam i proszę o wybaczenie oraz zasłużoną pokutę.

Amen.

Verified by MonsterInsights