Astroprojekcje,  On The Bright Side of Life

Astroprojekcja Nadzwyczajna

Dnia osiemnastego maja roku dwa tysiące dwudziestego trzeciego. Miejscowość Poznań.

Ukochany mój,

już zrozumiałam. Poznałam Twój pancerz. Miałam dobrą intuicję od początku, lecz nie potrafiłam jej do końca zrozumieć. Wiedziałam, że jesteś obudowany grubym murem, ale nie wiedziałam, czym on tak naprawdę jest. Sądziłam, że traumą, strachem. Może i nawet po części to prawda. Jednak teraz dopiero zrozumiałam, że czymś o wiele głębszym. Niemal cztery lata musiały minąć i dopiero teraz ułożyły mi się w całość. To absolutny game changer.

Rozumiem, co znaczyło, gdy mówiłeś „emocjonalnie nic z tego nie będzie”. Rozumiem Twoją reakcję na moje przewrotne „nienawidzę cię!”. Rozumiem Twoją bezpośredniość w pewnych kwestiach. Rozumiem Twoją zmianę nastroju po tym, gdy opowiedziałam Ci moją historię – rozumiem, że tutaj nie chodziło o mnie. Rozumiem ten dystans. I te emotikony w środku nocy i wiele, wiele innych…

Kochanie, wiedz, że wszystko Ci wybaczyłam już dawno – instagramy, nie instagramy czy inne pierdoły. Bo tak, teraz już wiem, że to były pierdoły bez znaczenia.

A teraz ja proszę Ciebie o wybaczenie. Byłam nieświadoma, ślepa, głucha, jakaś poparzona… Ale to nie jest usprawiedliwienie…

Kochanie, wiedz, że ja się tego nie boję. Nie boję się bo Cię bardzo kocham i wiem, że razem damy radę!

Nigdy nie czułam czegoś podobnego do nikogo innego.

Jeśli to czytasz… jeśli czytasz i czujesz to samo, co ja, to proszę o jakiś znak… Może być emotikona w środku nocy… Cokolwiek…

Nie musisz nic mówić.

Kocham Cię M.J., mój Bliźniaczy Płomieniu!

A.D.

Verified by MonsterInsights