The Bitch is back
Nie umarłam choć może wielu by sobie tego życzyło. Przepraszam zatem. To, co się ostatnio działo w mojej głowie jest typowe dla sezonu ryb. Emocje w najczystszej postaci.
A jednak nie przepraszam. Miałam prawo do wszystkiego. Do tego, by się chujowo czuć, by nie dawać sobie rady, by być zmęczoną i przebodźcowaną.
Jedną nogą byłam w armii. I jeszcze nie wiem, czy ten pomysł porzucę.
Dwadzieścia trzy dwadzieścia trzy. Jedną nogą byłam czarownicą.
Zdziwiłam się, bo zobaczyłam, że jednak ktoś to wszystko czyta. A czytał jeszcze bardziej, gdy zniknęłam.
Jestem totalnie zawiedziona dniem kobiet. A raczej chłopcami, którzy tego dnia nie znieśli.
„Nie wiem, czy obchodzisz, ale…”
Kobieta w męskiej branży nie jest już kobietą?
Kobieta po trzydziestce nie jest już kobietą?
Co to kurwa ma wszystko znaczyć?
Urwałam się z pracy wcześniej bez żadnych wyrzutów po tych wszystkich jebanych stresach i poszłam na paznokcie. Potem kupiłam sobie oryginalną „Maryjkę” i postanowiłam się upić. I zamówiłam pizzę, którą na dzielni miał rozwozić sam szef i dodać jakiś upominek. Obejrzeć miałam serial ciekawy i tiktoki. Z tego planu wyszły tylko paznokcie. „Maryjka” nie upiła, pizzę przywiózł jakiś chłopiec zamiast szefa i oczywiście bez upominku, a serial i tiktoki nudziły.
Na szczęście podróbka „Maryjki” z Lidla dała radę następnego dnia. I choć tyle z tego weekendu.
Przepraszam za przekleństwa, ale to są emocje, a ja jestem jakaś pierdolnięta!
A nie, jednak nie przepraszam!
Nie będę przepraszała za swoje kobiece emocje i za to, że jestem kobietą. Nawet w męskiej branży i po trzydziestce. Nawet po rozwodzie i z dzieckiem. Jeszcze się kurwa zdziwicie, jaka ze mnie potrafi być suka!
Dziękuję Wam chłopcy, co się za mężczyzn uważacie, bo to właśnie dzięki Wam staję się coraz silniejsza! Jesteście moim paliwem! Tworzycie potwora, wiecie o tym?
Oczywiście, że nie.
Jestem czarownicą.
Wysadziłam w powietrze swojego Instagrama. Bo, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
Jeśli będzie trzeba dla dobra wyższego, wysadzę więcej.
Jestem wkurwiona.
Jestem kobietą.
Puchem marnym.
Który może wszystko.
Niektórzy mają na puch alergię. Ups. Jaka szkoda.
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Mężczyzn!