Magiczne Południe: część piąta
Grom z jasnego nieba spadł na moją głowę. Z bólem serca trzeba było opuścić pustynię, ale przecież tak należało uczynić. Nie dawałam sobie prawa do rozwinięcia tego uczucia. Na samą myśl załączały się we mnie te wszystkie ściany, te wszystkie…
Magiczne Południe: część czwarta, czyli romans na pustyni
Z samego rana ten sam rytuał – wystawienie walizek, by bagażowi mogli je znieść, wymeldowanie z pokoju, śniadanie i odjazd. Codziennie inna miejscowość, inny hotel i kolejne meldunki oraz wymeldowania. Trzeba wówczas mocno uważać, by gdzieś nie rozgościć się za…
Magiczne Południe: część trzecia
Nasz objazd trwał dalej. Kolejny dzień i kolejne setki kilometrów za nami oraz coraz to ciekawsze widoki i miejsca. Kontynuowaliśmy filmową przygodę zatrzymując się w kinowym mieście o zahaszowanej nazwie Ouarzazate. Mieści się tam studio filmowe Atlas, gdzie nakręcono wiele…