Lokomotywa
Pamiętam, jak wracałam kiedyś pociągiem do domu z wykładów. Piątek, zatłoczony dworzec, przepełniony peron. Do planowego odjazdu coraz mniej czasu, a składu brak. Ludzi przybywa, pociągu nie ma. W końcu nadjechał i wszyscy wtłoczyli się do środka. Z dziećmi, psami,…
20 kroków do blondu
Dziś będzie krótko.
„I nawet kiedy będę sam…”
Gdybym miała wymienić swoją jedną cechę, która zawsze przynosiła mi najwięcej cierpienia i nieszczęść byłaby to empatia. I jej odsłona, którą nazwę empatyczną manipulacją. Za każdym razem, kiedy wczuwam się w czyjąś sytuację i czynię tak, by nie urazić, nie obrazić,…