Klin klinem
Coś mnie powstrzymuje przed publikacją Wariatki. Bardziej obojętność niż niechęć. Jakby ta historia już we mnie na dobre umarła. Chyba jednak lepiej nie wykopywać trupa z grobu. Można, ale po co? Skoro żadne wydawnictwo nie zdecydowało się, by wydać tę…
Katharsis
Rzucić wszystko i jechać w góry. To jest naprawdę zdrowe. Zatrzasnęłam komputer w piątek po skończonej pracy. Spakowałam małą walizkę i plecak. Zapewniłam kotu i roślinom środki potrzebne do życia, a potem wsiadłam w Rakietę, uruchomiłam ulubioną listę na Spotify…
Wiem, co zatruło Odrę!
Toksyczni ludzie. Uwielbiam to pojęcie. Niedawno pisałam o swojej własnej porannej toksyczności, ale ten temat jest tak fascynujący, że dziś znów muszę. I obiecuję już się zamknąć. Chyba, że zmienię zdanie. To będzie bardzo toksyczny wpis. Polecam założyć maseczki. Szczególnie,…