Na pełnym morzu
Zdradliwa wena mówi mi, że to będzie mocny wpis. I takie tylko pisać chcę. Bez żadnych ograniczeń. To moje morze. Mój żywioł. Płynę. Żagle rozwinięte. Wiatr dmie mocno. Pogańska muzyka wprowadza w trans. Boże, tak niewiele nam jeszcze zostało. To,…
Mały, niebieski, drewniany domek nad morzem
Nie wiem, co jest dobre, a co złe. Nie znam algorytmu. Żaden z tych, które wymyśliłam się nie sprawdził. Wymądrzam się, osądzam innych, a sama jestem niewystarczająco dobra i totalnie nieidealna. Popełniam głupstwa, gadam bzdury, piszę jakieś dyrdymały. Wydaję mi…
Poranna toksyna, która wybacza, lecz nie zapomina
Słuchając energicznej, metalowej i niemieckiej muzyki spotykają mnie ciekawe rzeczy. Zapewne wielu uzna mnie za dziwną, ale tak – przyznaję – język niemiecki brzmi dla mnie naprawdę dobrze. Właściwie bardzo delikatnie to ujęłam. Lubię słuchać niemieckiej muzyki. A to mi…