Nie musieć, być
Nie jestem w stanie już pisać publicznie. Blog lada dzień przejdzie w stan zawieszenia na czas nieokreślony. Życie mi pokazało, że pisanie do szuflady jest najlepszym, co można robić mając takie hobby. Mam już tę szufladę przygotowaną. Taką ładną i…
Port dwadzieścia dwadzieścia trzy
Dwa dni do końca roku. Może już nawet niecałe. Czas na retro i podsumowanie. Nie mam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy ten rok był udany. Z pewnością wydarzyło się dość, by powiedzieć, że tak. Lecz równie dużo, by temu zaprzeczyć.…
Trzydzieści pięć
Przybiłam szczęśliwie do portu numer trzydzieści pięć! Byk wysiadł na ląd i jakby luksusowo, z przytupem, dumnie i pewnie wkroczył w nowy rozdział. Oby zaczął się mniej dramatycznie, jak ten poprzedni. Rok temu, dzień po urodzinach najpierw spotkała mnie wielka radość,…