Piękne BMW
Poniedziałek, jak piątek. Dzień pracy, ale jakby wakacji. Ponuro za oknem, choć w duszy upał, jak w środku lata. Koniec kwarantanny. Pierwszy dzień wolności. Niebywałe, ile radości z czegoś tak niby banalnego! Mówię bladym, a raczej ciemnoszarym świtem do dziecięcia…
Stare cumy rzuć!
Do końca drugiego, pandemicznego roku zostało parę godzin. Przed nami kolejny – zapewne również pandemiczny. Czy właściwie każdy następny będzie inny? Nie. Na pewno to, co było już nie wróci. I to nie jest czarna wizja. To oczywista oczywistość wszystkiego.…