Abordaż
Powoli przebudzam się wypluta przez wzburzone morze na brzeg jakiegoś lądu. Nawet nie wiem, jakiego. Kontynent? A może wyspa? Nie wiem, co się stało, ale jedno wiem na pewno – to nie było moje. Nie czułam tej energii, jako swojej.…
„Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa”
Hello darkness, my old friend. Dawno cię nie widziałam i przyznam szczerze – stęskniłam się. Od paru dni siedzę w swojej fortecy, w ciszy którą zakłóca tylko muzyka albo wieczorny serial. Chwytam powietrze, jak podduszony we foliówce karp przed Bożym…
Depresja na all inclusive
To jest jakieś totalne szaleństwo. Nie rozumiem, co się ze mną stało. Naprawdę jestem inną osobą. Ostatni rok był dla mnie przełomowy i nie jestem w stanie tego wyprzeć. Zmieniłam się. A może właśnie doskonale to rozumiem? Nowa świecka tradycja…