Słitfocie
Nasz statek niedługo zaokrętuje w porcie. Zapasy dostarczono nam z helikoptera i to na tyle pokaźne, że mogłybyśmy jeszcze wpierw opłynąć Bornholm, a potem dobić do docelowego portu w Ystad czy innym Trelleborgu. Lecz bardzo tego już nie chcemy. Chcemy…
Konrad i Gustaw
Jestem skończoną idiotką. Człowiek raz dotknięty złem, skrzywdzony, sam potem to zło czyni. Krzywdzi, jak i on był krzywdzony, bo już nie wierzy, że ktoś może mieć dobre zamiary. To chore, błędne koło. Wystraszona tym, co poczułam, czymś kompletnie nowym…
Snø Dronning
Dzień Thora. Czwartek. Dzień burzy. Jakże straszliwej, ale koniecznej by uporządkować pewne sprawy, oczyścić, wyklarować, doprowadzić do spokoju. Pierwszy czwartek tego roku był trzaskającym huraganem. Drugi, co najwyżej lekkim podmuchem, a dzisiejszy określiłabym jako biały szkwał. Nic nie zapowiadało, by…