Happy end and up happy hands!
I oto ukończyłam MiniBukę w sposób, który i mnie zaskoczył. Nieoczekiwane zwroty akcji to chyba moja specjalność, która dotyka nie tylko mojej twórczości, ale jak się ostatnimi czasy okazuje – również mojego życia. Napisałam tutaj…
MiniBuka: strona dwunasta. Finałowa.
Jak zwykle w niedzielny poranek krzątała się między sypialnią, łazienką a pokojami dzieci. Powoli i subtelnie budziła ten dzień. Odsuwała zasłony, uchylała okna by wpuścić rześkiego, letniego aromatu świeżego powietrza, włączała suszarkę na wysokie obroty…
MiniBuka: strona jedenasta
Wiedziała, że trzeba żyć. Mimo strachu, mimo złych schematów, mimo opinii innych, mimo ocen zewsząd płynących, na które nie miała żadnego wpływu. W skorupie czuła się, co prawda komfortowo, ale nie mogła ruszyć się z…