Z włoskiego Dolce Vita do Marrakeszu
-
Dolce Vita – odcinek czwarty
Z królewskiego Monako i później Nicei wróciliśmy do Włoch. Do naszego już całkiem zadomowionego hotelu w Genui. Czekała nas tam ostatnia noc. Nazajutrz spakowani wyruszyliśmy do La Spezii, by tam wsiąść na statek i popłynąć w rejs po Cinque Terre. Pogoda tego dnia była fantastyczna. Do tego stopnia, że podczas rejsu słońce spaliło mi kark, ręce…
-
Dolce Vita – odcinek piąty
W szóstym dniu wycieczki odwiedziliśmy Pizę, a później Cortonę. Zobaczyłam słynną wieżę i zrobiłam sobie przy niej sporo zdjęć. Jest naprawdę krzywa. Zadziwiająco. Nie wiem, jakim cudem ona sobie tak po prostu jeszcze stoi – możliwe, że ten cud jest jakoś wspomagany. Zapewne mówiła nam o tym lokalna przewodniczka, lecz szczerze mówiąc – nie słuchałam…
-
Dolce Vita – odcinek szósty
Rankiem po śniadaniu wyjechaliśmy z Fiuggi do Rzymu. Wszyscy zostawili swoje rzeczy w hotelu, a tylko ja zabrałam ze sobą walizkę. Biuro podróży oraz pilot wiedzieli od dawna. Na miejscu ustaliłam z nim tylko szczegóły mojego desantu. Póki co, zamierzałam spędzić ten dzień na planowym zwiedzaniu aż do samego wieczora. I moje dziewczyny też się…