Burzliwe wibracje przyziemne
Szaroróżowe niebo po burzy, jeszcze w deszczu, rechot żab dochodzący zza uchylonych drzwi tarasowych, delikatne światełka i herbata rumiankowa. O, jeszcze od czasu do czasu zagrzmi leniwie jakaś uparta chmura. Kocisko rozsiadło się wygodnie tuż obok mnie na kanapie. Jak…
Nauczycielka
Jest niedziela, powolnie dochodzi wpół do dwudziestej drugiej, a ja piję kawę i zastanawiam się, co za bzdety dziś napiszę. Potrzebuję pisania tak, jak tej kawy i nie ma znaczenia dziwna pora. Chyba będę dziś brutalnie szczera. Zawsze jestem, ale dziś…
Trzy w okresie do nazwiska
Chodzę, jak bomba atomowa, przeżywam wewnętrznie, że jestem gruba (odcinek 99999999,33(3)), a jednocześnie wpierdalam jakieś oliwki czy inne orzeszki o północy do serialu. Ale mam okres, więc mi wolno. Za chwilę będę szczupła, by potem znów po fazie owulacyjnej brzuch…