Łabędź
Znajoma autorka opowiadała mi kiedyś, że zawsze chodzi z dyktafonem przy sobie. Nie zna dnia, ani godziny, gdy słowa ją zaatakują. Wtedy, gdy nie może usiąść do pisania, po prostu wyciąga dyktafon i łapie je, jak ulotne chwile. To prawda.…
Bez przesady
Nikt mnie nie będzie cenzurował. Nie żałuję ani słowa. Taka prawda. Słowa ani czynu. Zrozumiałam. Ja po prostu błądzę nie na tej wibracji. Zraniłam i zostałam zraniona, a za wszystkim stały dobre chęci. Nie da się porozumieć z kimś, kto…
Moja walka – moja modlitwa
Podobno podczas wiatru chorzy psychicznie wariują jeszcze bardziej. Takie porzekadło ludowe. Nie słyszę wiatru, a syreni śpiew. Piękny i jednocześnie przerażający. Mam gęsią skórkę. Budzę się bez powodu przed piątą nad ranem i widzę błysk pioruna. Czwartek dzień Thora –…