• Na pełnym morzu

    Hej, morze me!

    Oto nadszedł czas, by opuścić przytulny i najznakomitszy port, jaki znam – port Świnoujście. Zarówno fizycznie, jak i w przenośni. Dosłownie umarłam na koniec roku, a teraz? Nie, nie powiem, że nowy rok i nowa…

  • W porcie

    Port 67

    Zaczęłam ten rok niemalże od zejścia wprost z norweskiej ziemi, dokąd udałam się, aby zapytać swojego najskrytszego wnętrza, co powinnam zrobić ze swoim życiem. Choć i tak znałam odpowiedź. Jak zawsze zresztą – zawsze dokładnie…

  • Na pełnym morzu

    Dwanaście dni

    Miałam w głowie tyle słów do napisania. Objawiały mi się całymi zdaniami. Błyszczały, jak gwiazdy na firmamencie zamglonego od dymu wypalenia mózgu mojego. No i zgasły chyba. Czy to było coś ważnego? Nie ma to,…

Verified by MonsterInsights