Ostatni krąg piekielny
Jestem potworem… …cholernym, zranionym skorpionem, który zaatakował niewinnego, kochającego człowieka, który się zbliżył. Tylko i wyłącznie z bólu – nie z chęci wyrządzenia krzywdy. A teraz boli mnie jeszcze dodatkowo ta krzywda, którą wyrządziłam. Jestem puchem marnym… Poniosło mnie ego……
Dark side
Przypomniało mi się, jak to jest być czarną owcą w rodzinie. A właściwie zostało mi to przypomniane. Bo każda rodzina ma tę swoją ciemną stronę – kogoś odklejonego, kto jeździ jakby miał siedem żyć, ma tatuaże, kolczyki, wydaje za dużo…
Ponad podziałami i wymiarami
Czy to możliwe, żeby wyczuć kogoś na odległość do tego stopnia, jakby był tuż obok? Poczuć jego obecność, jego ciepło, a nawet słyszeć jego głos? To, co się wydarzyło minionej nocy było magiczne i jestem pewna, że prawdziwe. Że nie…