Magiczne Południe: część czwarta, czyli romans na pustyni
Z samego rana ten sam rytuał – wystawienie walizek, by bagażowi mogli je znieść, wymeldowanie z pokoju, śniadanie i odjazd. Codziennie inna miejscowość, inny hotel i kolejne meldunki oraz wymeldowania. Trzeba wówczas mocno uważać, by…
Magiczne Południe: część trzecia
Nasz objazd trwał dalej. Kolejny dzień i kolejne setki kilometrów za nami oraz coraz to ciekawsze widoki i miejsca. Kontynuowaliśmy filmową przygodę zatrzymując się w kinowym mieście o zahaszowanej nazwie Ouarzazate. Mieści się tam studio…
Astroprojekcja Dwudziesta Siódma
„Chwyć za rękę mnie… Zanim odejdę…” Pierwszy raz w życiu, gdy poproszono o mą dłoń skończyłam, jako mężatka. Drugi raz w życiu, gdy poproszono o mą dłoń poparzyłam się namiętnym bliźniaczym płomieniem, który pozwolił mi…