Magiczne Południe: część siódma
Komplementy od pięknego i młodego Beduina wcale nie sprawiły, że się poczułam lepiej. Wręcz przeciwnie. Przeżywałam to bardzo gorzko. Uświadomiłam sobie bardzo przykre rzeczy. Ta mieszanka emocji ciągle nie dawała mi spokoju. W dodatku zbliżał…
Magiczne Południe: część szósta
Telefon sobie milczał, a mi coraz bardziej brakowało powietrza. I to nie miało związku z upałami. Czułam jakąś wyrwę, ból, ciężar na duszy. Nie było to przyjemne uczucie. Chodziłam jakaś nieobecna, jakby wyłączona. Mniej rozmawiałam…
Magiczne Południe: część piąta
Grom z jasnego nieba spadł na moją głowę. Z bólem serca trzeba było opuścić pustynię, ale przecież tak należało uczynić. Nie dawałam sobie prawa do rozwinięcia tego uczucia. Na samą myśl załączały się we mnie…