Magiczne Południe: część pierwsza
No i co, no i co, no i co? Ja miałabym nie pojechać do Maroka? Ja? Serio? Oczywiście, że pojechałam! Musiałam wziąć na klatę konsekwencje swojego pijaństwa, wyjść ze strefy komfortu, pokonać strach, który jest…
Retrodegradacja
Budzik nie zadzwonił. Otwieram oczy. Jest dziewiąta trzydzieści. Za pół godziny pierwsze spotkanie w pracy. Teraz to już musi być zdalna. Czy ja ten budzik w ogóle nastawiałam? A może nastawiłam i nie zadzwonił? A…
Tinderella
Czas ucieka między palcami, jak woda z górskiego potoku. Sierpień, ale taki jakby wrzesień. Patrzę, jak zaczyna się kończyć kolejny rok mojej samotnej wędrówki. Minęło ich pięć, ale tak jakby zaledwie dwa. Dopiero co napisałam…