Dżem z papai
-
Dżem z papai – odcinek czwarty
Kiedy piejące w dolinie koguty obudziły mnie przed budzikiem, natychmiast zaczęłam obserwację swoich odcisków. Nie wyglądały najgorzej. Magiczne plastry żelowe naprawdę zdały egzamin. Gorzej było z chodzeniem w ogólności, bo nogi miałam sztywne i obolałe. Jednak z kroku na krok szło mi coraz lepiej i bardzo szybko zaczynały wracać do formy. Poczułam nadzieję. Całkowicie ją…
-
Dżem z papai – odcinek piąty
Po powrocie do hotelu, umyciu i odświeżeniu, uszykowałam się na kolację. Byliśmy w bardzo klimatycznej miejscowości Paul. Choć to dzień moich urodzin, nie miałam siły na zrobienie sobie makijażu, zwłaszcza, że i tak wkrótce zamierzałam pójść spać. Jedyne, co zrobiłam to pomalowałam usta, a swój trądzik różowaty na lewym policzku zostawiłam bezczelnie niezamaskowany. Bo taka…
-
Dżem z papai – odcinek szósty
Wtorek, trzeci dzień naszego trekkingu na Santo Antao zaczął się od przejścia przez pola uprawne w Dolinie Paul. Szliśmy pośród bujnej roślinności, a tuż obok lokalni farmerzy ścinali trzcinę cukrową. Nie myślałam, że jej łodygi są aż tak twarde i ostre – to takie trochę mini bambusy. Oprócz trzciny mijaliśmy uprawy yamu – do tej…